MAMY CHRAPKĘ NA WYKAPKĘ!

Nieraz wyruszamy pieszo, rowerami lub choćby tylko tramwajem poza miasto, do lasu, nad wodę. Nie robimy przedtem szczegółowego zwiadu, więc wszystko co potrzebne harcerzowi na wykapce, zabieramy raczej ze sobą. Jedzenie również, ale nie za dużo, aby nie obciążać niepotrzebnie ani plecaka, ani żołądka. Na wykapkę planujemy nie więcej niż dwa posiłki: obiad podwieczorek. Na obiad możemy ugotować coś wartościowego ale prostego, bo szkoda czasu na długie „pitraszenie”. Jeśli mamy zamiar gotować, zróbmy przed wyjazdem zestaw potrzebnych nam produktów. Oprócz produktów musimy też zabrać sprzęt: garnek 5-litrowy, nóż, łyżkę wazową. Sztućce, menażki, kubki, zabierze każdy uczestnik wykapki. Jeśli w ogóle rezygnujemy z potrawy gotowanej, co czasem możemy zrobić bez uszczerbku dla zdrowia, wówczas każdy powinien zabrać ze sobą gotowe kanapki, warzywa (pomidory, rzodkiewki, kalarepka), owoce, napoje. W dni bardzo gorące nie róbmy kanapek w domu, wykonamy je z zabranych produktów tuż przed jedzeniem. Wszystkie zabrane produkty winny być starannie opakowane w czysty papier, a kanapki jeszcze dodatkowo w plastykowy woreczek. Jeśli nie gotujemy, każdy dźwiga swoje zapasy sam, choć jemy, oczywiście, razem. Jeśli mamy zamiar gotować, zarówno produkty jak i potrzebny sprzęt rozdzielamy między siebie sprawiedliwie, aby nikt nie byl przeciążony. Kto pitrasi? Mogą to robić ochotnicy lub ci, na których właśnie przyszła kolej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *